wtorek, 19 marca 2013

Sukinsyn z polisą (NIE 26/2012)


Czy złodziej może się ubezpieczyć od łamania prawa? Bo prokurator może.

Najbardziej bezkarną grupą zawodową są prokuratorzy. Bywa, że latami dręczą ludzi tylko dla wyniku, awansu lub satysfakcji. Piszemy o tym od lat. Znamy przypadki samobójczych śmierci tych, którzy byli niewinnie oskarżani. Opisywaliśmy areszty wydobywcze, gdzie szantażem zdobywano zeznania. Pisaliśmy o celowym doprowadzaniu rodzin do bankructwa, byleby tylko przyznali się do tego, czego chce prokurator. Matkom odbierano dzieci i przekazywano je do placówek opiekuńczych, żeby tylko powiedziały to, czego pragnie śledczy.
     I choć ludzie coraz częściej zaczynają dochodzić swoich praw za pomocą odszkodowań za niesłuszne areszty, zatrzymania i naruszenie dóbr osobistych, to prokuratorzy będą jeszcze bardziej bezkarni niż dotychczas. Masowo ubezpieczają się od roszczeń związanych z błędnie wykonywaną przez nich pracą. Ich ubezpieczenie obejmuje także czynności niezgodne z prawem. To skandal!
 
***

Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP podpisał ze STU Ergo Hestia umowę generalną ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej prokuratorów i asesorów prokuratorskich.
     Ubezpieczenie OC prokuratorów chroni przed roszczeniami w związku z popełnieniem błędu, zaniechaniem, działaniem niezgodnym z prawem wskutek wykonywania czynności zawodowych powstałych w związku z: a) roszczeniami wynikającymi z tytułu uwzględnienia przez sąd skargi o naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki,
 b) roszczeniami wynikającymi ze szkód w rzeczach osób trzecich będących w pieczy ubezpieczonego,
 c) roszczeniami wynikającymi ze szkód, których źródłem jest niezgodne z prawem działanie  lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej,
 d) roszczeniami wynikającymi ze szkód powstałych w związku z: naruszeniem dóbr osobistych; związanych z uszkodzeniem wartości pieniężnych, papierów wartościowych, dokumentów, akt, rękopisów, planów, biżuterii, metali i kamieni szlachetnych etc.,

e) roszczeniami dotyczącymi kosztów ochrony prawnej związanej z wykonywaniem czynności prokuratora i asesora.
 Składka roczna będzie wynosiła od 450 do 560 zł w dwóch ratach. Jest to ubezpieczenie ogólnopolskie; zachęca do niego Prokuratura Generalna.
 Czyli, nie ponosząc materialnej odpowiedzialności, prokurator może kraść, naruszać czyjąś godność, niszczyć dowody rzeczowe, wyrzucać akta i dokumenty i robić wszystko inne niezgodne z prawem. Prokurator, który na straży tego prawa ma stać?
 - Cieszę się, że nie ubezpieczałam się w tym towarzystwie ubezpieczeniowym, bo lada chwila zbankrutuje - powiedziała sędzia sądu okręgowego i była minister sprawiedliwości Barbara Piwnik.
 
***

Tymczasem Ergo Hestia się cieszy: Jak wskazują statystyki ilość odwołań i skarg nie maleje. Wzrost świadomości, jak i wzrost tzw. roszczeniowości powoduje, że do sądów trafi z roku na rok coraz więcej pozwów z żądaniami odszkodowań. Tylko ubezpieczenie OC jest realną obroną przed ryzykiem finansowym związanym z wykonywaniem funkcji i pracą. O tym, czy jest to moralne, nikt nie chce się wypowiedzieć.
- No i się doczekaliśmy kompletnego bezprawia - mówi adwokat dr prawa Kazimierz Pawelec.
 
***

>Zbigniew Góra, niesłusznie oskarżony o zabójstwo, przesiedział 2 lata za kratkami. Prokurator miał dowody jego niewinności, ale nie brał ich pod uwagę. Więcej - preparował dowody jego winy, aby postawić na swoim. Dziś Góra jest uniewinniony, ale zadręczono mu rodzinę i przyjaciół, prokuratura szantażowała wszystkich. Góra dochodzi swoich praw. Żąda 17 mln zł odszkodowania.
>Grzegorz Ślak był aresztowany dwukrotnie. Prokurator Rafał Babiński z Krakowa, gdy nie mógł znaleźć powodów, aby przedłużono areszt tymczasowy, wysłał z telefonu Ślaka SMS-a niby świadczącego o tym, że Ślak mataczy w śledztwie. Biznesmena zatrzymano w areszcie na kolejne miesiące, zabezpieczając mu majątek. Po roku trzeba było umorzyć prowadzone przeciwko niemu postępowanie, bo nie znaleziono nie tylko żadnych dowodów jego winy, ale nawet znamion czynu zabronionego. Grzegorz Ślak domaga się 13 mln zł odszkodowania.
>Roman Pietrzak z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach w 2003 r. zarzucił Krzysztofowi Stańce produkcję narkotyków i na 27 miesięcy wtrącił go do aresztu mimo braku jakichkolwiek dowodów. Do Stańki wpadli policjanci w asyście brygady antyterrorystycznej. Podczas akcji policjanci zastrzelili psa, poturbowali najbliższych, z małymi dziećmi włącznie. Mężczyzna został zatrzymany, a potem oskarżony o produkowanie narkotyków na wielką skalę. Narkotyki produkowane miały być w jego kuchni, a potem wożone łódką na wyspę na Jeziorze Turawskim. Nie znaleziono w kuchni nawet najmniejszych śladów amfetaminy, a na jeziorze w Turawie nie ma wyspy. Mimo to koszmar Stańki i jego rodziny ? przez prokuratora Pietrzaka - trwał prawie 10 lat. Dziś uniewinniony Stańko domaga się odszkodowania w wysokości 27 mln zł.

Takich historii są setki, a będzie jeszcze więcej. Za wszystkie nie zapłacą winni tych tragedii, tylko niewinni, czyli skarb państwa, czyli my. Żądaliśmy materialnej odpowiedzialności prokuratorów jako osób za wyraźne łamanie prawa. Będą ubezpieczeni od swoich przestępstw.

Joanna Skibniewska

1 komentarz:

  1. Osz kurcze... a ja ledwo ciągnę swoje ubezpieczenie mieszkania.. no co za świat :/.. aż się płakać chce!

    OdpowiedzUsuń