środa, 27 lutego 2013

Obrona przed psychiatrą (NIE, 45/2007)

„Zrobimy wszystko, aby Macierewicz nie był szefem kontrwywiadu” – powiedział Jerzy Szmajdziński. To znaczy co?
... chyba trzeba wrócić do pomysłu naszej koleżanki Katarzyny Piekarskiej, aby w służbach specjalnych wprowadzić obowiązkowe badania psychiatryczne – powiedział Jerzy Szmajdziński w TOK FM. Jego wypowiedź padła w kontekście problemu z Antonim Macierewiczem, którego tylko prezydent może odwołać z funkcji szefa komisji do spraw WSI. Nowa władza Macierewicza nie chce. Prezydent Macierewicza pożąda.
Co jednak będzie, jeśli zostanie on poddany obowiązkowym badaniom psychiatrycznym? Postanowiliśmy pomóc panu ministrowi i udzielić paru wskazówek, jak ma się zachowywać i czego ma nie robić, żeby nie można było go odwołać. Skontaktowaliśmy się z psychiatrami z warszawskiego Instytutu Psychiatrii i Neurologii i z lekarzami Akademii Medycznej w Warszawie. Co radzą?
 
Podczas rozmowy z psychiatrą Antoni Macierewicz powinien:
– przede wszystkim opanować emocje,
– unikać tematów, o których normalnie mówi z ogromnym zaangażowaniem,
– nie mówić o oczywistych oczywistościach i jedynej prawdzie – unikać dygresji,
– nie odwoływać się do zdarzeń, o których tylko on może wiedzieć,
– nie powoływać się na autorytety, które znane są tylko jemu,
– unikać okazywania, że jest nadmiernie zaangażowany w swą misję,
– zachowywać się jak najmniej ekspresyjnie,
– nie sięgać do traumatycznych wspomnień z przeszłości,
– zapanować nad nadmiernym niepokojem,
– unikać twierdzeń nieprawdopodobnych.

Strój teoretycznie nie ma znaczenia, ale lepiej bez ekstrawagancji. Dobrze by było, gdyby nie przyjmował postawy przełożonego, czyli nie próbował podporządkować sobie lekarza i nie traktował go z góry. Powinien siedzieć spokojnie, nie zrywać się z miejsca, opanować mimikę twarzy i gestykulację rąk, starać się panować nad agresją. W żadnym wypadku nie może podejrzewać lekarza o działanie celowe ani też nie może głośno zastanawiać się nad jego pochodzeniem lub historią jego rodziny. Dla psychiatry nienormalny jest każdy, kto go uraża.
Badanie psychiatryczne, o którym mówił poseł Szmajdziński, odbywa się w gabinecie lekarskim i zwykle trwa kilka godzin. Podczas takiego badania pacjent otrzymuje także testy do wypełnienia. Testy te są sformułowane w taki sposób, że badany nie jest w stanie przewidzieć, jaka odpowiedź świadczy o normalności. I tu pomóc nie możemy. Wybór testu zależy od lekarza i wynika z jego spostrzeżeń w trakcie rozmowy wstępnej. Jeżeli Macierewicz zostałby skierowany na obserwację na oddziale psychiatrycznym, będzie ona trwała do sześciu tygodni i badać go będzie kilku psychiatrów.
– Oszukanie psychiatry nawet podczas rutynowego badania jest niezwykle trudne – mówi psychiatra z Akademii Medycznej w Warszawie, prosząc jeszcze o anonimowość.
– Jeśli pacjent jest zaburzony, dyssymuluje objawy, ale nie jest w stanie ich ukryć, po pewnym czasie się zdekompensuje, bo nie będzie w stanie się kontrolować. Psychiatra może napisać, że pacjent jest trudny do oceny, ale zdaniem lekarzy Antoni Macierewicz trudny nie jest. Mamy nadzieję, że nasze rady mu pomogą. I nam wszystkim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz