Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LPR. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LPR. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Człowiek ze spiżu (NIE, 48/2006)

Wybory przegrało żywe wcielenie IV RP – radny Walczak.
 
W roku 2004 ówczesne władze Warszawy z Kaczyńskim u steru zdecydowały, że w stolicy stanie pomnik Romana Dmowskiego. Od razu znalazło się 200 tys. zł. Ostatecznie miasto zapłaciło za monument przeszło pół miliona.
Pomnik odsłonięto 10 listopada.
– Radość moja jest wielka – ogłosił „bursztynowy” prałat Jankowski. – Ten pomnik jest wołaniem: „Jestem Polakiem!”.
Zgromadzeni przy Dmowskim poseł PiS Artur Zawisza, Maciej Giertych eurodeputowany LPR, Wojciech Wierzejski poseł LPR kiwali z aprobatą głowami. W chwilę po gromkich brawach patrioci odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego.
Następnego dnia ktoś pomalował pomnik na różowo, a na dupie Romana z żelaza machnął swastykę. Najbardziej pieklił się prezes Stowarzyszenia Ogólnopolskiego Komitetu Budowy Pom-nika Romana Dmowskiego – Ryszard Walczak. Radny powiatowy w Ząbkach pod Warszawą. Człowiek, który mówi: – To ja zbudowałem ten pomnik.
Pod pomnikiem Dmowskiego waleczny Walczak mało nie dostał w mordę od innych nacjonalistów. Powiedział – jak zawsze – że to on postawił pomnik. Nacjonaliści tymczasem dawali duże kwoty na jego budowę. Przeszło pół miliona dało miasto. Walczak się nie rozliczył, podobnie jak w przypadku innych pomników.
* * *

Dmowski to nie jedyny pomnik, który „zbudował” Walczak. Zaczęło się od kardynała Wyszyńskiego.
– Powiedział, że buduje pomnik, i chciał, żebyśmy wsparli budowę finansowo – mówi jeden z ówczesnych radnych powiatowych. – Większość z nas przekazała trzy swoje diety.
Podczas uroczystego odsłonięcia Walczak odczytał nazwiska darczyńców. Nie było wśród nich nazwisk radnych, którzy dali kasę. Byli za to księża i Artur Zawisza, który nie dał ani złotówki. Nie wspomniał też, że niezłą działkę dało miasto. Po paru dniach okazało się, że pomnik odsłonięto „na krechę”, gdyż Walczak musi oddać kupę pieniędzy okolicznym biznesmenom.
Po Wyszyńskim stanął Popiełuszko. Walczak mówił wtedy, jak wzruszał się na jego kazaniach.
– Bywało, że na te msze chodziłem, ale nigdy Walczaka na Żoliborzu nie widziałem – mówi Jerzy Boksznajder, burmistrz Ząbek.
Potem był pomnik Cudu nad Wisłą, jakieś wmurowywanie tablic, uhonorowywanie „miejsc kaźni” działaczy „Solidarności”. Raz tak się zapędził, że wmurował granitową tablicę na
zabytkowym cmentarzu w Radzyminie – bez zgody konserwatora zabytków.

Podczas prawie wszystkich uroczystych otwarć, odsłonięć i przy przecinaniu wstęgi u boku Walczaka stał Artur Zawisza, czasem Józef Glemp.
* * *
Walczak zaszedł daleko. Był wiceprzewodniczącym rady powiatu. Stanął na czele komisji finansowej. Gdy powiat szukał przedstawiciela samorządu w Powiatowym Funduszu Poręczeń Kredytowych, który miał działać na rzecz bezrobotnych, Walczak wstał i powiedział:
– To ja będę.
To go wybrano. W dwa lata później okazało się, że fundusz istniał tylko na papierze, nikomu nie pomógł, a na dodatek nie wiadomo, co się stało z kasą ze składek na fundusz. Miał ich pilnować Walczak.
Swoją edukację zatrzymał Walczak na zawodówce. Ale pisze wiersze patriotyczne. Ksiądz często je czyta. Zwykle podczas odsłaniania tego czy innego pomnika.
– On tych wierszy sam nie pisze. Do tego trzeba umieć poprawnie sklecić zdanie – twierdzi stanowczo sąsiad.
– Mąż nie pisze wierszy, bo nie ma na to czasu. On teraz z korupcjonistami walczy – mówi żona Ryszarda.
Większość interpelacji lub innych pism pisze mu Artur Zawisza. Tak twierdzą znajomi i sąsiedzi. Ma za to jeden talent – na zdjęciach zawsze ustawia się obok kogoś ważnego.
Według oświadczenia jest zatrudniony w szpitalu kolejowym w Międzylesiu jako... pełnomocnik dyrektora ds. kontaktów z samorządami. Podobno posadę tę załatwił mu poseł Kowalski z LPR. Według oświadczenia Walczak zarobił tam w zeszłym roku
24 136,66 zł.

– Potwierdzam, że Ryszard Walczak jest zatrudniony jako pełnomocnik dyrektora – mówi zastępca dyr. Jacek Dera. Dokładniejszych informacji szpital nie może udzielić nam od razu.
* * *
W ostatnich wyborach samorządowych Walczak oczywiście startował. Chęć pracy na rzecz miasta zadeklarowała także jego córka.
– Ona wcale nie chciała, ale nie było kogo wsadzić. My ją zmusiliśmy, żeby kandydowała – mówi żona Walczaka.
Nie udało się ani tacie, ani córce.
– Bo tutaj wszędzie korupcja jest. Komuchy pochowały się w innych partiach, tak że teraz trudno znaleźć, gdzie wróg – komentuje wybory żona Walczaka.
Walczak nie odbiera telefonów.
Pomimo braku wykształcenia nadal jest zatrudniony w szpitalu w Międzylesiu, więc jakieś pieniądze zarobi. Bez diet radnego ma 23 tys. zł w plecy, a to nie w kij dmuchał. Rychu będzie musiał postawić kolejny pomnik.
 
Fragment wiersza Ryszarda Walczaka odczytanego pod pomnikiem Jerzego Popiełuszki Polskie Ty Dziecię, Z polskiej krwi i polskiego chleba. W Twych dłoniach wiernie różaniec tkwi, a oczy wpatrzone w tło nieba Byłeś kapłanem solidarności, czyniłeś dobro z serca, z miłości. Słyszałem jak z Twych ust modlitwa i prawda płynie, Za nią potem zginąłeś umęczony w leśnej gęstwinie

Wszechpolska macocha (NIE, 45/2006)

Ewa Sowińska, rzecznik praw dziecka – orędowniczka rejestrowania nieformalnych związków męsko-damskich jest miłośniczką bicia dzieci, Młodzieży Wszechpolskiej i Macieja Giertycha. 
 
Ewa Sowińska
Ewa Sowińska, lekarka z wieloletnim stażem, rekomendowana była na rzecznika praw dziecka przez LPR. Według partii pani doktor jest merytorycznie przygotowana do sprawowania urzędu, ponieważ posiada szóstkę własnych dzieci, jeździła na kolonie oraz dlatego, że dwa tygodnie wakacji spędza z gromadką wnucząt. Argumenty te przekonały większość posłów. Czy zajrzeli na jej stronę internetową?
 
Pielgrzymki z Ojcem
Jedna z najistotniejszych informacji, jakie tam znajdujemy o pani poseł, jest taka, że odbyła jedenaście pielgrzymek do Częstochowy.
Zaraz po niej pojawiają się zdjęcia z uroczystego poświęcenia jej biura poselskiego, które ma służyć w imię Boga, oraz opis jej przeżyć związanych z tym
poświęceniem.

Są też zdjęcia z wystawy w europarlamencie, którą otwierała wraz z posłem LPR Wojciechem Wierzejskim. Tej, na której przedstawiono makabryczne zdjęcia związane z aborcją, a kobiety jej dokonujące porównywano do nazistów. Europarlament zamknął wystawę uważając, że narusza godność osobistą kobiet. Według pani poseł zdjęcia usunięto, dlatego że europarlamentarzystki zamordowały swoje dzieci.
 
Symbol młodzieży
Ojcu Rydzykowi rzeczniczka składa na swojej stronie życzenia dalszej pracy dla dobra narodu i tego, aby Radio Maryja trwało wiecznie, nadawało nieprzerwanie, a jego zasięg objął wszystkich Polaków.
Jednak najzaszczytniejsze miejsce na stronie poseł Sowińskiej zajmuje Maciej Giertych oraz Młodzież Wszechpolska. Informacje na temat bohaterstwa Romana Dmowskiego sąsiadują z bohaterstwem Giertycha. Jeden wyzwalał naród przelewając krew zdrajców, drugi wyzwala naród od zgnilizny homoseksualizmu i pornografii. Pomagają mu wszechpolacy, młodzież oddana Bogu i ojczyźnie. W zamieszczonym na stronie dekalogu Młodzieży Wszechpolskiej rzuca się w oczy przykazanie: Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego. Są komiksy, jak oddzielić ziarno od plew, jest o czystości polskiej krwi i obcych, których należy wyeliminować.
Pani doktor Sowińska zamieszcza też oczywiście wystąpienie Macieja Giertycha, który z pomocą wawelskiego smoka obala ewolucję.
 
Jaruzelski – morderca milionów
W rocznicę wprowadzenia stanu wojennego na stronie Ewy Sowińskiej pojawia się zdjęcie Jaruzelskiego i informacja, że stan wojenny pochłonął tysiące, a może setki tysięcy ofiar. To pomordowani, zakatowani i ci, którzy ponieśli śmierć, dlatego że nie mogli wezwać lekarza, gdyż Jaruzelski wyłączył im telefon! Liczba tych ofiar nigdy nie będzie policzona.
Jest też opinia o tym, dlaczego w polskiej prawicy nastąpił rozłam. To lewica do tego doprowadziła, ponieważ polska prawica jest przez lewicę organizowana. Dlaczego? Bo ci zdrajcy wpełzają jak zwierzęta doprowadzając do zakażenia Polski. Te „wirusy” to przedstawiciele Zła na Ziemi. A słabością prawicy jest niedostateczna wiara w Boga.
 
Pornografia prowadzi do pedofilii
Ewa Sowińska, która ma w rządzie bronić dobra dzieci, powiedziała w jednym z wywiadów, że ich bicie prowadzi do dyscypliny i jest wychowawcze. To ona walczyła i nadal walczy o to, by w szkołach podstawowych (!) pojawiła się aborcyjna wystawa z europarlamentu. Rzecznik praw dziecka uważa, że będzie to doskonała lekcja wychowawcza dla maluchów.
To ona w jednym ze swoich pierwszych wywiadów ogłosiła, że zajmie się głównie walką z pornografią i dyskotekami uznając, że dyskoteka to szczególnie niebezpieczne miejsce, a pozwalanie dzieciom na spędzanie w niej czasu nazwała zbrodnią. W tym samym wywiadzie ogłosiła, że przyczyną pedofilii jest pornografia, a pedofile byli najpierw homoseksualistami.
 
Co robi rzecznik?
Sowińska krzyczy teraz o konieczności rozprawienia się z przemocą narastającą w szkołach, ale ją pośrednio popiera namawiając młodzież do wstąpienia w szeregi wszechpolaków, którzy mają za sobą tradycję stosowania przemocy.
Rejestrowanie przez państwo związków nieformalnych uzasadnia m.in. tym, że ci, co nie żyją po bożemu, muszą być bestiami i katować swoje oraz cudze dzieci. Nieoficjalnie mówi się,
że ośrodki pomocy społecznej będą mogły nie wypłacać zasiłku kobietom samotnie wychowującym dzieci.

wtorek, 26 lutego 2013

Lewica daje na tace (NIE, 40/2004)

O tym, że powinno się odebrać większość przywilejów Kościołowi, doły SLD mówią od dawna. W głosowaniach lewica wykazuje całkowity brak spójności między słowem a czynem.
27 sierpnia Sejm RP pracował nad poprawkami Senatu RP do ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Jedną z ciekawszych była poprawka 39 likwidująca finansowanie składek zdrowotnych dla księży i kleryków z budżetu państwa.
Stanowisko komisji zdrowia było jednoznaczne – odrzucić tę poprawkę. Na posiedzieniu Sejmu głosowało 402 posłów, choć tego dnia w innych głosowaniach brało udział ich więcej. Najwięksi tchórze wyszli. Za odrzuceniem opowiedziało się 237, sprzeciwiło się 147, nie miało zdania 18. Poprawkę odrzucono, a obywatele RP nadal będą finansować leczenie kleru. Ugrupowanie opowiadające się za wprowadzeniem zmian do ustawy, czyli SLD, nie było jednogłośne. 10 posłów SLD głosowało za odrzuceniem poprawki, 13 zaś nie wiedziało, czy chce leczyć za swoje pieniądze czarnych, czy nie.
Oto lista posłów SLD, którzy zapewnili klerowi dalsze leczenie za kasę z budżetu państwa: Ciesielski Wiesław z okręgu wyborczego w Rzeszowie, Czykwin Eugeniusz z Białegostoku, Knapik Jan z Nowego Sącza, Siemiątkowski Zbigniew z Płocka, Skomra Szczepan z Chełma, Stępień Władysław z Katowic, Suchecki Benedykt z Płocka, Szteliga Jerzy z Opola, Śleziak Czesław z Katowic, Tuderek Grzegorz z Rzeszowa.
Podobnie jak SLD zachowali się posłowie z UP. Na 13 głosujących 6 było za, 6 przeciw, jeden się wstrzymał. Premier Izabela Jaruga-Nowacka, zgodnie z deklaracjami Unii, chciała zmian w ustawie. Przewodnicząca komisji zdrowia Barbara Błońska-Fajfrowska, członek UP, tych zmian nie chciała i była za odrzuceniem poprawki.
Wśród członków SDPL nikt nie dał ciała, jedynie dwóch wstrzymało się od głosu.
O tym, że cała LPR, cała PO, całe PiS, całe PSL i cała Samoobrona chce dotować Kościół, chyba pisać nietrzeba.
Nie udało się też wprowadzić poprawki zapewniającej dotowanie środków antykoncepcyjnych. Dlaczego? Też wiadomo.