Najbardziej katolickie miasto katolickiej Polski.
Jest
ich prawie setka. Wszyscy ubrani na czarno. Pryszczaci. Siadają do
zastawionego stołu jeden przy drugim. To seminarzyści z Wyższego
Seminarium Duchownego w Pelplinie.
Między nimi małe bukiety kwiatów w wazonach. Białe goździki. W kącie dodatkowy stół nakryty czerwonym obrusem. Tutaj stoją duże wazony i dorodniejsze kwiaty. To stół dla księży wychowawców. Dwa dania plus deser i kompot z wiśni. Młodzieńcy siedzą z opartymi o stół rękoma.
Czekają, aż starsza kobieta naleje im zupę do talerzy. Na tyle stara, by ich chucie mogły bezpiecznie drzemać. Ktoś chce sól. Młodzieńcy siedzą i czekają, aż zostaną obsłużeni przez staruszkę.
W ciszy obserwują ich wychowawcy. Nie widzą ani podeszłego wieku posługaczki, ani jej artretycznego ciężkiego chodu. Ich obsługuje druga stara kobieta. Młodzi dziękują za posiłek. Bogu. Stare kobiety zbierają talerze. Niedługo seminarzyści pójdą do ogrodu. Medytować.
Będą się snuć bez celu od drzewa do drzewa. Zerkać w niebo z atencją. Czasem złożą ręce do modlitwy. w tym czasie one, kobiety, pobiegną do ich pokoi. Trzeba posprzątać. Muszą się wyrobić przed kolacją. Bo młodzi muszą mieć czysto, by spokojnie mogli pochylić czoło w wieczornej modlitwie.
Uczyć
Pelplińska diecezja to przede wszystkim XIII-wieczna katedra. Obok budynek seminarium duchownego z dziełami sztuki i wspaniały park. Niedaleko muzeum diecezjalne, a na końcu głównej ulicy Góra Jana Pawła II. Tutaj stoi metalowy podświetlany krzyż. To miejsce, w którym 12 lat temu modlił się Karol Wojtyła. Obok wznosi się wysypisko śmieci. To wszystkie atrakcje turystyczne miasta. Seminarzystów jest 99. Są jednocześnie studentami Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Alumni nie zdają egzaminów wstępnych. Wystarcza opinia proboszcza, że są bogobojni, karni i posłuszni. I rozmowa kwalifikacyjna. w budynku seminarium jest też liceum katolickie imienia J.P.2., teoretycznie dostępne dla wszystkich zainteresowanych. W rzeczywistości uczniami są tylko chłopcy, a nauczycielami księża. Uczą religii, teologii, łaciny i greki. Opierają podstawy nauczania na chrześcijańskiej doktrynie powstania świata. I na nauczaniu Karola Wojtyły. W liceum, w seminarium i we wszystkich świeckich placówkach oświatowych wmieście prężnie działa Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży (KSM). Niedawno odbył się turniej piłki ręcznej. Rozpoczął się i zakończył uroczystą mszą. Był także rajd rowerowy, już trzeci, pod hasłem "W drodze z Janem Pawłem II". Wraz z poszerzaniem wiedzy o błogosławionym rowerzyści uczyli się, jak udzielać pierwszej pomocy. Rajd również rozpoczął się i zakończył mszą. Młodzi biorą udział w szkoleniach na liderów, aby móc lepiej służyć Bogu, Kościołowi i ojczyźnie.
Płacić
Wszyscy w mieście jedzą
pelplinki oblewane czekoladą - ciastko podobne do bajaderki. To wytwór
tutejszej cukierni. Wymyślono je tego wielkiego dnia - 6 czerwca 1999 r.
Gdy On był na górze. Wprowadzono na rynek 10 lat później, też 6
czerwca. Za pelplinkę można zapłacić cystenem, walutą pelplińską. Wybitą
w 2011 r. za pieniądze Miejskiej Biblioteki Publicznej, czyli za kasę
podatników. Cysten przedstawia zgarbioną postać polskiego papieża i datę
nadania praw miejskich Pelplinowi. Można nim płacić w każdym sklepie w
mieście. Monety rozprowadzane są w bibliotece, w kioskach, a nawet w
sklepie mięsnym. W ciągu dnia wszędzie słychać Radio Głos
prowadzone przez katolicką rozgłośnię diecezji pelplińskiej. Pani ze
sklepu mięsnego, wyraźnie zasłuchana w rozważania i Anioł Pański,
zapomina, ile miała mi zapakować parówek. Zresztą nie wiem, czy brać te
parówki, czy klękać.
Sprzedać
Przy
katedrze jest sklep z akcesoriami kościelnymi. W sklepie jest wszystko.
Począwszy od koloratek, aniołków za horrendalne pieniądze, aż po złote
ornaty, złote świeczniki i złote rzeźby Jana Pawła II. Można kupić
koszyczki do zbierania datków podczas nabożeństwa, opłatki pakowane po
1000 sztuk oraz specjalne tuby z banderolami, w które można zapakować
zebrane podczas mszy monety. Jest też dział księgarski.
Książki dla dzieci: "Baśnie o aniołach i diabłach". I opowiadania. Jak Lolek szedł na pocztę. Jak Lolek pomagał koledze. Albo pozycja przygodowa dla starszych dzieciaków: "W szarym habicie i czarnym kapturze".
Książki dla młodzieży. Takie z mottem na każdy dzień. I z radami, jak żyć. Udzielają ich idole polskiej młodzieży: Jerzy Dudek, Adam Małysz, Krzysztof Hołowczyc. Wszyscy przywołują Boga.
Dla dorosłych są książki o trwałości
małżeństwa, o przewadze modlitwy nad cielesnością i o wyrzeczeniu się
grzesznych potrzeb ciała. Oraz o dramacie ludzi, którzy żyją na kocią
łapę. Zakupiłam "Żegnaj depresjo". Jest też nowy numer
"Pielgrzyma", pisma wydawanego przez diecezję, a w nim dowód cudu Karola
Wojtyły, który powołał do życia Glorię Marię, dziecko, które gdyby nie
jego zdjęcie położone na ciężarnym brzuchu mamy, nie miałoby szans na
przeżycie. I numer "Małego Pielgrzyma". A tam stały cykl "Bóg mówi do mnie"
i "Święty uśmiechnięty". Oraz test wiedzy o Janie Pawle II.
Klasztor, katedra i kompleks diecezjalny mają własną elektrownię wodną. Oraz własny hotel. Innego w
Pelplinie nie ma.
Rządzić
W radzie Miejskiej nie ma Platformy Obywatelskiej. Nie ma też PiS, SLD ani nawet LPR. Nazwiska radnych można poznać w "Informatorze Pelplińskim" wydawanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną. Pojawiają się z okazji opisywanych tam imprez. Na diecezjalnych uroczystościach dziękczynnych za beatyfikację Jana Pawła II czy na uroczystościach związanych z Zielonymi Świątkami.
Zarząd miasta pojawia się także przy odwiedzinach rodziców Glorii Marii w miejskim gimnazjum, gdzie opowiadają o świadectwie cudu polskiego papieża. I o sile nadziei. Gimnazjum nosi imię Jana Pawła II. Bywają też w świeckim liceum ogólnokształcącym na uroczystościach związanych z rocznicą papieskiej modlitwy na pelplińskiej Górze Jana Pawła II. Świeckie liceum nosi imię ks. Janusza Stanisława Pasierba. Honorowymi obywatelami miasta są Jan Paweł II, kardynał Stanisław Dziwisz i biskup Jan Bernard Szlaga. Gdyby kler całą Polskę urządził tak jak Pelplin, Bóg chętnie zostałby Polakiem.
JOANNA SKIBNIEWSKA
Między nimi małe bukiety kwiatów w wazonach. Białe goździki. W kącie dodatkowy stół nakryty czerwonym obrusem. Tutaj stoją duże wazony i dorodniejsze kwiaty. To stół dla księży wychowawców. Dwa dania plus deser i kompot z wiśni. Młodzieńcy siedzą z opartymi o stół rękoma.
Czekają, aż starsza kobieta naleje im zupę do talerzy. Na tyle stara, by ich chucie mogły bezpiecznie drzemać. Ktoś chce sól. Młodzieńcy siedzą i czekają, aż zostaną obsłużeni przez staruszkę.
W ciszy obserwują ich wychowawcy. Nie widzą ani podeszłego wieku posługaczki, ani jej artretycznego ciężkiego chodu. Ich obsługuje druga stara kobieta. Młodzi dziękują za posiłek. Bogu. Stare kobiety zbierają talerze. Niedługo seminarzyści pójdą do ogrodu. Medytować.
Będą się snuć bez celu od drzewa do drzewa. Zerkać w niebo z atencją. Czasem złożą ręce do modlitwy. w tym czasie one, kobiety, pobiegną do ich pokoi. Trzeba posprzątać. Muszą się wyrobić przed kolacją. Bo młodzi muszą mieć czysto, by spokojnie mogli pochylić czoło w wieczornej modlitwie.
Uczyć
Pelplińska diecezja to przede wszystkim XIII-wieczna katedra. Obok budynek seminarium duchownego z dziełami sztuki i wspaniały park. Niedaleko muzeum diecezjalne, a na końcu głównej ulicy Góra Jana Pawła II. Tutaj stoi metalowy podświetlany krzyż. To miejsce, w którym 12 lat temu modlił się Karol Wojtyła. Obok wznosi się wysypisko śmieci. To wszystkie atrakcje turystyczne miasta. Seminarzystów jest 99. Są jednocześnie studentami Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Alumni nie zdają egzaminów wstępnych. Wystarcza opinia proboszcza, że są bogobojni, karni i posłuszni. I rozmowa kwalifikacyjna. w budynku seminarium jest też liceum katolickie imienia J.P.2., teoretycznie dostępne dla wszystkich zainteresowanych. W rzeczywistości uczniami są tylko chłopcy, a nauczycielami księża. Uczą religii, teologii, łaciny i greki. Opierają podstawy nauczania na chrześcijańskiej doktrynie powstania świata. I na nauczaniu Karola Wojtyły. W liceum, w seminarium i we wszystkich świeckich placówkach oświatowych wmieście prężnie działa Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży (KSM). Niedawno odbył się turniej piłki ręcznej. Rozpoczął się i zakończył uroczystą mszą. Był także rajd rowerowy, już trzeci, pod hasłem "W drodze z Janem Pawłem II". Wraz z poszerzaniem wiedzy o błogosławionym rowerzyści uczyli się, jak udzielać pierwszej pomocy. Rajd również rozpoczął się i zakończył mszą. Młodzi biorą udział w szkoleniach na liderów, aby móc lepiej służyć Bogu, Kościołowi i ojczyźnie.
Płacić

Sprzedać

Książki dla dzieci: "Baśnie o aniołach i diabłach". I opowiadania. Jak Lolek szedł na pocztę. Jak Lolek pomagał koledze. Albo pozycja przygodowa dla starszych dzieciaków: "W szarym habicie i czarnym kapturze".
Książki dla młodzieży. Takie z mottem na każdy dzień. I z radami, jak żyć. Udzielają ich idole polskiej młodzieży: Jerzy Dudek, Adam Małysz, Krzysztof Hołowczyc. Wszyscy przywołują Boga.

Klasztor, katedra i kompleks diecezjalny mają własną elektrownię wodną. Oraz własny hotel. Innego w
Pelplinie nie ma.
Rządzić
W radzie Miejskiej nie ma Platformy Obywatelskiej. Nie ma też PiS, SLD ani nawet LPR. Nazwiska radnych można poznać w "Informatorze Pelplińskim" wydawanym przez Miejską Bibliotekę Publiczną. Pojawiają się z okazji opisywanych tam imprez. Na diecezjalnych uroczystościach dziękczynnych za beatyfikację Jana Pawła II czy na uroczystościach związanych z Zielonymi Świątkami.
Zarząd miasta pojawia się także przy odwiedzinach rodziców Glorii Marii w miejskim gimnazjum, gdzie opowiadają o świadectwie cudu polskiego papieża. I o sile nadziei. Gimnazjum nosi imię Jana Pawła II. Bywają też w świeckim liceum ogólnokształcącym na uroczystościach związanych z rocznicą papieskiej modlitwy na pelplińskiej Górze Jana Pawła II. Świeckie liceum nosi imię ks. Janusza Stanisława Pasierba. Honorowymi obywatelami miasta są Jan Paweł II, kardynał Stanisław Dziwisz i biskup Jan Bernard Szlaga. Gdyby kler całą Polskę urządził tak jak Pelplin, Bóg chętnie zostałby Polakiem.
JOANNA SKIBNIEWSKA